piątek, 24 sierpnia 2012

Różowy akcent/ Pink accent

W końcu... Tak jak obiecałam pokazuję Wam coś nowego... Czas się ruszyć i zacząć częściej zaglądać na bloga, no i oczywiście zasiadać do maszyny ...Torba uszyta jest z alkantary oraz błękitnej skóry naturalnej. Ciekawym akcentem jest kieszonka , którą obrębiłam za pomocą szydełka...

Finally... As I promised  I show you something new... It is the time to move on and keep updating blog and of course use more of my sewing machine...The handbag is made of artificial suede and blue leather. An interesting touch is the element made ​​of crochet...






Nawiązując do szydełka wrzucam kilka zdjęć zrobionych w małej galerii w Londynie, którą odwiedziłam już jakiś czas temu... Artystka pokryła cały pokój, to znaczy ściany i umeblowanie tkaniną wydzierganą na szydełku...Wrażenie niesamowite, szczególnie kiedy sobie pomyślę ile czasu nad tym spędziła.. Artystka jest Polką i nazywa się Agata Olesiak, a znana jest pod pseudonimem Olek. Tworzy kostiumy, rzeźby oraz instalacje na szydełku na całym świecie, m. in. w Stanach Zjednoczonych, Brazylii, Wenecji,  Niemczech, Polsce. Wystawa w Londynie zatytułowana jest "I do not expect to be a mother but I do expect to die alone" (Nie spodziewam się zostać matką, wierzę że umrę samotnie) i na jej powstanie Olek potrzebowała pół roku. Najpierw wyszukiwała przedmioty, meble na londyńskich ulicach a potem na szydełku robiła im "ubranka". W ten sposób powstała niezwykła, wielobarwna instalacja, a przedmioty otrzymały drugie życie.
Mam nadzieję, że spodoba Wam się taka "szydełkowa ciekawostka" :)
Do usłyszenia...

Referring to crochet I want to show you some pictures, which I took in a small gallery in London... Artist covered entire room, walls and furniture fabric made to crochet... It was amazing, especially when you imagine, how long she had to do this... Artist is polish, her name is Agata Olesiak, and she is known under the name Olek. She creates sculptures, costumes and installations to crochet around the world, including the United States, Brazil, Venice, Germany, Poland. Exhibition in London entitled is  "I do not expect to be a mother but I do expect to die alone" and to prepare it Olek needed six months. First she looked for items and furnitures on London's streets and then "crotchet clothes" made for them. In this way, the unusual, multicolored installation and subjects were given a second life. I hope you will enjoy this " crochet curiosity" :)

See you...





6 komentarzy:

  1. Świetna torba!!!
    A dzisiaj podziwiałam na decobazarze nowe torby z ptaszkami. Super!!! Koniecznie się pochwal.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję bardzo :) pewnie, że się pochwalę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Torby zt ptaszkami sa superowe ,malina zreszta tez.!!!Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) jeszcze post się nie ukazał a ptakach już się mówi ;-)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad :)