poniedziałek, 25 marca 2013

Powrót.../Come back...

Tak długo mnie tutaj nie było, że się zastanawiam, czy jeszcze ktos tu zagląda... Ogromnie mi wstyd, że ostatni post był w październiku zeszłego roku! Na usprawiedliwienie  mogę powiedzieć, że w moim życiu trochę sie wydarzyło plus maszyna mi padła, następnie brak aparatu... Co nie oznacza, że w tym czasie nic nie wyszło z pod moich rak ;) Jest tego trochę, więc będę sukcesywnie się  "chwalić" ;)
Na dobry początek torba w stylu etnicznym... Ostatnio surfując po Internecie natknęłam się na piękne argentyńskie tkaniny. Po prostu cudo...Jak wiecie uwielbiam kolory a jeśli dodac do tego jeszcze etniczne wzornictwo...Można oszaleć ;)

I wasn't here for so loooong time and I wonder if someone still looks here in... I'm really embarrassed, that last note was in October of last year ! I can say to justify this break, that in my life happened a few things plus my machine was broken...then no camera...But it doesn't mean, that I didn't make anything ;) I have some handbags and another things, so I will "boast" gradually ;)
At the good beginning I would like to show you new handbag in ethnic style. Some time ago when I was surfing the Internet I found beautiful Argentinian textiles. They are wonderful and I love them...As you know I really like the colors and if you add to that ethnic patterns ... I can go crazy ;)






wtorek, 23 października 2012

Czerwona XXL.../Red XXL...

Czerwona, gigantyczna, minimalistyczna torba...Szczerze mówiąc nie spodziewałam się, że koniec końców torba  wyjdzie taka wielka... Zapytacie jak to możliwe? ;) Ano jest to możliwe jak się projektuje w trakcie szycia nie robiąc wcześniejszych prób...Także wyszła gigantyczna, ale moim zdaniem efektowna...A co Wy o tym myślicie? Na pewno pomieści wszystko czego kobieta potrzebuje ;)

Pozdrawiam i do usłyszenia...

Red, giant, minimalist handbag... Honestly I didn't expect that it will end up so big... You would ask, how is it possible? ;) It is possible when you design under sewing without any earlier attempts... So finally I made a giant handbag, but in my opinion really impressive... What do you think? It can hold everything what woman needs for sure ;)

See you later...






piątek, 19 października 2012

Brochy.../Brooches...

Dzisiaj będzie z innej beczki...Ostatnio w czasie wakacji spędzonych w rodzinnym domu nie obyło się bez działań twórczych :) Moja mama podsunęła mi pod nos Burdę, w której znalazłam tutorial na wykonanie broszki ze skóry... Oczywiście wiązało się to z zamówieniem na kilka broszek dla mamy ;) Burda jest kwietniowa, także broszki w tutorialu wykonane są w soczystych zieleniach i żółcieniach idealnych na wiosenne klimaty. Ja wykorzystałam moje zapasy skór i starałam się wpasować w bardziej jesienny klimat brązów, chociaż przyznam, że nie do końca mi to wyszło ;)) Moje uwielbienie dla kolorów za każdym razem wychodzi na pierwszy plan....W każdym razie możliwości jest nieskończenie wiele, a pomysł prosty w wykonaniu... Myślę, że jeszcze trochę się w to pobawię :) Krótka odskocznia od torebek, chociaż zapewne nie na długo...

Pozdrawiam i do usłyszenia...

Today will be totally different... Last time when I spend my holiday in a family home, it was not a  days off from creative activities :) My mum gave me sewing magazine "Burda", where I could find instructions how to make  a leather brooches. Of course, it was related to my mother's order for a few of them... It was in April's magazine, so there are brooches in luscious green and yellow colors perfect for spring-like climate... I used my stocks of leather and I tried to fit in the autumn atmosphere...but I have to admit, I did not fully succeed... I just love colors to much...especially turquoise... :) Anyway there are many possibilities and it is quite easy to do. I think I will make some more brooches... It will be a short break from the bags ;)

See you...






A tu modelki w komplecie ;) Moja mama i ja...

My mom and me...




Ps. Muszę się pochwalić, że wszystkie chusto-szale zostały wydziergane przez moją Mamę :)

Ps. I have to boast that all scarves are made by ​​my mom :)

czwartek, 27 września 2012

Fundacja "Mam serce"-konkurs na maskotkę

Witam Was serdecznie :)

Jakiś czas temu zostałam poinformowana przez panią Viktorię z fundacji "Mam serce" o konkursie na własną maskotkę, dzięki której mają zostać zebrane pieniążki na rzecz podopiecznych . Cel jest szczytny i myślę,że warto wziąć udział w konkursie, dlatego też przekazuję informację dalej i gorąco zachęcam do udziału. Konkurs polega na zaprojektowaniu maskotki dla fundacji, która wybierze tę, która najbardziej się spodoba. Następnie zwycięska maskotka stanie się cegiełką, która pomoże w zebrania funduszy zasilających konto fundacji. Więcej szczegółów znajdziecie na stronie fundacji ""Mam serce"...także dziewczyny i chłopaki gorąco namawiam do udziału i przesyłania swoich projektów. Myślę, że niejedno z Was posiada niesamowitą wyobraźnie, dzięku której mogą powstać wspaniałe maskotki :) Projekty możecie nadsyłać do 15 października!

Pozdrawiam 




niedziela, 23 września 2012

Dzikie pomarańcze/Oranges...

Dzisiaj pomarańczowo z domieszką różu...przyznam, że bardzo mi się podoba to zestawienie kolorów i od dawna chodziło mi ono po głowie...Także za jednym zamachem powastało wielgachne torbiszcze oraz kolejna z serii ptasich kopertówek. Co myślicie o takich mocnych zestawieniach?
Do usłyszenia :)

Today orange with a touch of pink... I admit, that I really like these combination of colors  and for long time I thought about this... so I made big handbag and another bird clutch bag... What do you think about such strong color combinations ?
See you soon :)